W imieniu Janiny Wacław serdecznie zapraszamy do zapoznania się z opisem wesela góralskiego, przygotowanym specjalnie z myślą o przybliżeniu bogactwa podhalańskich tradycji.
Wydarzenie to zostało zaprezentowane podczas Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem przez zespół Białcanie.
Autorką tekstu jest Ewa Piszczek-Łącka, natomiast dokumentację fotograficzną przygotował Krzysztof Haładyna (Fotototo).
Zachęcamy do lektury oraz obejrzenia galerii zdjęć, które oddają wyjątkowy klimat tego tradycyjnego obrzędu.
„Na otwarciu Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem tradycją jest, by zaproszony zespół podhalański przedstawił na scenie obrzęd weselny. W tym roku zaszczyt ten przypadł zespołowi Białcanie z Białki Tatrzańskiej, których barwne stroje, śpiew i muzyka wypełniły całe Zakopane. Góralskie wesele to bowiem jeden z najbarwniejszych obrzędów znanych na Podhalu. Jest to wieloetapowy rytuał przejścia ze stanu panieństwa i kawalerstwa do stanu małżeństwa. Nieodłącznym jego elementem są konie – pięknie ozdobione i udekorowane, ciągnące eleganckie dorożki z gośćmi weselnymi i towarzyszące młodej parze w tej ważnej drodze.
Każde góralskie wesele rozpoczyna się od zapraszania gości. Zgodnie z tradycją zadanie to należało do pytacy – dwóch drużbów, którzy ubrani w czarne cuchy zdobione kolorowymi wstążkami, jadąc na koniach śpiewem zapraszali najważniejszych gości. Współcześnie rzadko można już spotkać się z tą tradycją – goście młodej pary rozsiani są nieraz po całym świecie i trudno byłoby do nich dojechać konno.
W dniu ślubu w domach młodych trwają ostatnie przygotowania i gdy pani młoda jest już gotowa, wysyła dwie druhny z muzyką i pytacami na koniach po pana młodego. Wszyscy goście zebrani w domu młodej czekają na ich powrót i witają ich, gdy tylko usłyszą stukot kopyt za płotem. Potem przychodzi czas na wypytowiny – błogosławieństwo od rodziców i starostów, składane młodej parze po wygłoszeniu uroczystej mowy starosty weselnego lub innego poważanego mężczyzny z rodziny czy sąsiedztwa. Po błogosławieństwie drużbowie wyprowadzają pannę młodą, a druhny pana młodego przy akompaniamencie muzyki i wszyscy wsiadają do konnych powozów – kolorowy orszak weselny wyrusza do kościoła. Białe landa – zarezerwowane dla pary młodej i pięknie udekorowane, ciągnięte są przez piękne białe konie. Pozostałe dorożki, powozy i landa zabierają resztę gości. W Zakopanem uroczysty przejazd orszaku weselnego odbywał się od Placu Niepodległości przez Krupówki aż pod festiwalową scenę umiejscowioną na Górnej Równi Krupowej.
Po przyjeździe młodych z kościoła matki witają ich chlebem i solą, a goście zasiadają przy zastawionych stołach. Wesele trwa – a jego punktem kulminacyjnym są cepowiny, podczas których panna młoda ściągany ma z głowy wianek i zakładany cepiec. Wszyscy goście śpiewają jej przyśpiewki, składając życzenia i prezenty na ręce starościn. Na koniec pan młody musi wykupić cepiec – ofiarując pannie młodej swoje kosztowności. Prawdziwe wesele góralskie nie może się obyć bez bitki – i tak właśnie zakończyło się festiwalowe wesele w wykonaniu Białcanów!”























